
Portret Miłosza Tamulewicza; zdjęcie nie przedstawia opisywanego wydarzenia.
Dlaczego protestowałem
W lipcu 2024 roku byłem jednym z organizatorów protestu przeciw publicznemu pokazowi filmu „Zielona granica” Agnieszki Holland na wrocławskim Rynku. Głośno wyraziłem sprzeciw, ponieważ w mojej ocenie film przedstawiał polskich strażników granicznych w krzywdzący sposób. Wiedziałem, że jako lider muszę być gotowy wziąć odpowiedzialność za swoje stanowisko.
Sprzeciw, za który przyjąłem konsekwencje
W związku z protestem zostałem ukarany za zakłócanie porządku. Przyjąłem tę karę. Nadal uważam, że obywatel ma prawo publicznie wyrazić sprzeciw wobec wydarzenia organizowanego w przestrzeni jego miasta, również wtedy, gdy jego głos jest niewygodny.
Bezpieczne granice
Bezpieczeństwo Polski wymaga zdecydowanego głosu w sprawie granic. Uczestniczyłem w manifestacji w Zgorzelcu i relacjonowałem protest przeciw masowej imigracji we Wrocławiu. Stawałem także w obronie funkcjonariuszy strzegących polskiej granicy.